VIRIDIS / KREV
STRONA GŁÓWNA AKTUALNOŚCI DZIKA RZEKA POPiG KRE VIRIDISSierpień 23 2017 21:19:30
EKOLOGIA:

> DZIKA RZEKA

> HERPETOFAUNA

> TRESURA STOP

> UMARŁE DRZEWA

KULTURA:
> OŻYWIĆ MIASTO

> OPUSZCZONE I ZAPOMNIANE

SPOŁECZEŃSTWO:
> MANIFEST

POLUB NAS NA FB
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 92
Nieaktywowany Użytkownik: 462
Najnowszy Użytkownik: ExpappyExteno
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
O WSPÓLNĄ DEMOKRATYCZNĄ PALESTYNĘ - POGRZEBAĆ ROZWIĄZANIE DWU PAŃSTWOWE
O wspólną, demokratyczną Palestynę

Zbigniew Marcin Kowalewski

Wśród Palestyńczyków – także w samym Izraelu – narasta sprzeciw wobec planów tzw. dwupaństwowego rozwiązania konfliktu palestyńsko-izraelskiego.

Międzynarodowa konferencja zwołana niedawno w Annapolis w amerykańskim stanie Maryland pod auspicjami George’a W. Busha miała utorować drogę wdrożeniu takiego właśnie planu.

Rozwiązanie to, lansowane przez Stany Zjednoczone i inne mocarstwa zachodnie, zmierza do utworzenia, obok Izraela jako państwa żydowskiego, rachitycznego i faktycznie niezdolnego do życia państewka palestyńskiego. Miałoby ono składać się ze Strefy Gazy i skupisk palestyńskich na Zachodnim Brzegu, odseparowanych od siebie osiedlami żydowskimi i haniebnym murem.

Zduszony na tych skrawkach ziemi naród palestyński skazany byłby na nędzną wegetację pod ścisłą kuratelą izraelską, ponieważ w takich warunkach niepodległość i niepodległe państwo byłyby fikcją. Powrót uchodźców palestyńskich byłby oczywiście wykluczony.

Przywódcy palestyńscy z arafatowskiej partii Al-Fatah mamią Palestyńczyków wizją własnego państwa, bo chodzi im tylko o to, aby zapewnić sobie trwałe przywileje, które daje władza – choćby w fikcyjnym państewku. Lecz coraz mniej Palestyńczyków daje im się omamić.

Hołubiony przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską następca Jasera Arafata na stanowisku prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmud Abbas, faktycznie rządzi tylko na poszatkowanym przez ekspansję izraelską Zachodnim Brzegu. W Gazie, wbrew niemu, rządzą islamiści z Hamasu, którzy nie godzą się z jego polityką prowadzoną pod amerykańskie dyktando i z jego rolą amerykańskiej marionetki.

Hamas przytłaczającą większością głosów wygrał pierwsze demokratyczne wybory parlamentarne w Autonomii Palestyńskiej. Stany Zjednoczone i Unia Europejska odpowiedziały na to bojkotem finansowym Autonomii, bo zgodnie z normami wzorowej demokracji amerykańskiej i unijnej, to, że ktoś wygra wybory wcale nie znaczy, że ma prawo rządzić, jeśli nie podoba się w Waszyngtonie i Brukseli.
Starały się zmusić naród palestyński, aby pod groźbą głodu wycofał swoje poparcie dla Hamasu. Teraz cała pomoc z Zachodu idzie na Zachodni Brzeg, tak, aby podtrzymywała Abbasa, natomiast Gazę dławi się nieludzko i bezczelnie na oczach „społeczności międzynarodowej”, która siedzi jak mysz pod miotłą. Poza Fidelem Castro i Hugo Chavezem bardzo niewielu jest przywódców, którzy mają odwagę podskoczyć imperialistycznemu supermocarstwu.

Kiedyś Al-Fatah i Organizacja Wyzwolenia Palestyny pod przewodnictwem Arafata miały w swoim programie stworzenie na obszarze całej Palestyny historycznej jednego wspólnego, demokratycznego państwa, w którym żyliby Arabowie i Żydzi i do którego mieliby prawo powrócić uchodźcy palestyńscy. Dawno z tego zrezygnowały w zamian za obietnicę stworzenia minipaństwa, w którym organizacje te mogłyby rządzić.

Przetłumaczony obok z hebrajskiego artykuł, który ukazał się w izraelskim dzienniku „Maariw”, świadczy, że część przywódców społeczności palestyńskiej w samym Izraelu domaga się od OWP powrotu do historycznego programu, skasowanego przez Arafata i uprzywilejowaną biurokrację, którą obrosła ta organizacja jeszcze w czasach, gdy działała ona na wygnaniu, a więc zanim – w wyniku porozumień palestyńsko-izraelskich z Oslo z 1991 r. – powstała Autonomia Palestyńska.

Zgromadzenie Narodowo-Demokratyczne (Balad) i Front Demokratyczny na rzecz Pokoju i Równości (Hadasz), o których jest mowa w artykule opublikowanym w „Maariw”, to antysyjonistyczne ugrupowania polityczne, które reprezentują w Knesecie społeczność palestyńską mieszkającą w Izraelu.

Balad samookreśla się jako palestyńska partia patriotyczna, która identyfikuje się z nacjonalizmem panarabskim, czyli ideą jedności całego świata arabskiego pojmowanego jako jeden naród. Przewodniczy mu poseł Azmi Biszara, znany międzynarodowej opinii publicznej z prześladowań, którym jest poddawany przez władze izraelskie z powodu poparcia udzielanego palestyńskiemu i libańskiemu ruchowi oporu.

Hadasz jest ugrupowaniem arabsko-żydowskim, ale zdecydowaną większość członków stanowią Arabowie. Tworzy go kilka organizacji lewicowych. Faktycznie przewodzi mu najważniejsza z nich – Komunistyczna Partia Izraela, ongiś proradziecka.
W 1948 r. na polecenie Stalina poparła ona plan podziału Palestyny na dwa państwa – żydowskie i arabskie – podobnie jak uczyniły to partie komunistyczne w krajach arabskich, czym skompromitowały się w oczach swoich społeczeństw i za co na całym Bliskim Wschodzie lewica zapłaciła wysoką cenę.


--------------------------------------

Pogrzebać rozwiązanie dwupaństwowe
Itamar Inbari

Wśród ludności arabskiej w Izraelu opozycja wobec definicji Izraela jako państwa żydowskiego wzrosła o jeden stopień.

W przemówieniu wygłoszonym 7 listopada na zgromadzeniu organizacji Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny poseł do Knesetu Dżamal Zahalka, przewodniczący grupy parlamentarnej Balad, oświadczył, że kierownictwo palestyńskie powinno porzucić hasło „dwóch państw dla dwóch narodów”.

Obchody czterdziestej rocznicy utworzenia Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny odbyły się w miasteczku Al-Bira na Zachodnim Brzegu. Brały w nich udział takie osobistości, jak zastępca sekretarza generalnego tej organizacji, Abdul Rahim Maluah [niedawno zwolniony z więzienia w Izraelu – red.], i przewodniczący Palestyńskiej Inicjatywy Narodowej, członek Palestyńskiej Rady Ustawodawczej, dr Mustafa Barghusi.

Poseł Dżamal Zahalka, korzystając z tej okazji, zaapelował w swoim przemówieniu do Palestyńczyków, aby nie zgadzali się na rozwiązanie „dwa państwa dla dwóch narodów”, które od 20 lat stanowi oficjalną linię przyjęta przez Organizację Wyzwolenia Palestyny.
„Domagamy się od was pogrzebania hasła «dwa państwa dla dwóch narodów», powiedział Zahalka. „My, którzy mieszkamy «wewnątrz» [w Izraelu – przyp. autora] odmawiamy uznania Izraela jako państwa żydowskiego, odmawiamy uznania żydowskiego charakteru tego państwa. Izraelczycy wymagają tego, aby legitymować wypędzanie naszego narodu i obdarcie «wewnętrznego» narodu palestyńskiego z jego praw.”

Przewodniczący grupy parlamentarnej Baladu skorzystał również z trybuny, której mu udzielono, aby wezwać Palestyńczyków do pojednania i jedności. „To apel, który my, Arabowie palestyńscy z «wewnątrz», kierujemy do was: zachowajcie palestyńską jedność narodową, która jest najcenniejszą rzeczą, jaką mamy”, powiedział.
Poseł Dżamal Zahalka, jeden z czołowych przywódców Baladu – partii stojącej w stanowczej opozycji do konferencji w Annapolis – ostrzegł przed skutkami tej konferencji międzynarodowej. „Ponad wszystko obawiamy się, że konferencja w Annapolis pogłębi podział wśród Palestyńczyków, toteż wszelkie stanowisko polityczne, które temu sprzyja, jest absolutnie nie do zaakceptowania”, oświadczył.

Zahalka zaapelował do kierownictwa Autonomii Palestyńskiej, aby nie akceptowało rozwiązania „dwa państwa dla dwóch narodów”, w dwa dni po tym, jak przewodniczący partii Hadasz, poseł Muhammad Baraka, wyjaśnił, dlaczego należy właśnie zachować to hasło, które jest dewizą jego partii niemal odkąd ona istnieje.

„Kto powiedział, że hasło «dwa państwa dla dwóch narodów», któremu hołdujemy, to hasło premiera Ehuda Olmerta? Czy mamy wyrzucić je na śmieci?”, pytał Baraka w przemówieniu wygłoszonym na otwarciu VII Zjazdu partii Hadasz, który odbył się w Nazarecie. „Gdy mówimy o dwóch państwach dla dwóch narodów, mówimy o dwóch państwach z prawem do samostanowienia – niekoniecznie o dwóch państwach etnicznych, które są wynalazkiem syjonistyczno-izraelskim i które odrzucamy”, powiedział.

Poseł Muhammad Baraka dodał, że sprzeciwia się definicji państwa Izrael jako państwa żydowskiego, a nawet określił żydowski charakter Izraela jako „miecz przystawiony do naszej szyi i do szyi narodu palestyńskiego”.

Artykuł ukazał się w izraelskim dzienniku„Maariw”.
Tłum. Michel Ghys i ZMK

---------------------------

Dziękujemy autorowi powyższego artykułu oraz współautorowi tłumaczenia Zbigniewowi Marcinowi Kowalewskiemu za wyrażenie zgody na publikację obu zamieszczonych tu artykułów.

Więcej info na temat Palestyny:



Komentarze
Kim11 dnia grudzień 15 2012 10:08:58
evening dresses evening dresses
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
CZYTELNIA:

> KRASNYSTAW ZAPOMNIANY

ZABYTKI KRASNEGOSTAWU:

> DWÓR STAROŚCIŃSKI

> POCZTA KONNA

> STAJNIA CARSKA

> ZAMEK W K-STAWIE

> PO AUGUSTIAŃSKIE

ZABYTKI POWIATU:

> WIEŻA W KRYNICY

> ZAMEK W KRUPEM

> ZAMEK W ORŁOWIE

WYBRANE ARTYKUŁY:
>Ludowe obyczaje wielkanocne na terenie powiatu krasnostawskiego

> Chłostra - Chłopcy z Lasu

> Raport o stanie kultury- ochrona dziedzictwa

> Zrozumieć i uzasadnić działania na rzecz wyzwolenia zwierząt

> Wstawaj szkoda dnia

> O wspólną demokratyczną Palestynę - pogrzebać rozwiązanie dwu państwowe

POEZJA I PROZA
> Polityk

> Łowca Glonów

> Poezja i proza wybrana

Copyright KREV 2007/2015 - FUCK THE PSYCHO BUSH


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie