VIRIDIS / KREV
STRONA GŁÓWNA AKTUALNOŚCI DZIKA RZEKA POPiG KRE VIRIDISPaździernik 23 2017 17:01:13
EKOLOGIA:

> DZIKA RZEKA

> HERPETOFAUNA

> TRESURA STOP

> UMARŁE DRZEWA

KULTURA:
> OŻYWIĆ MIASTO

> OPUSZCZONE I ZAPOMNIANE

SPOŁECZEŃSTWO:
> MANIFEST

POLUB NAS NA FB
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 92
Nieaktywowany Użytkownik: 489
Najnowszy Użytkownik: ExpappyExteno
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
POEZJA I PROZA
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Szkicownik Poetycki [7] -fragmenty:

Jest w świecie przyrody jak gdyby sumienie, które liczy się z prawami do życia wszystkich gatunków, które czuwa nad granicami okrucieństwa, w pewnej mierze, niestety, przez nie tolerowanego. Nie było dane żadnej z potężnych bestyj wybujać ponad inne, zagarnąć zbyt wiele miejsca. Człowiekowi jedynie- ale otrzymał on szczególne zadatki na to, by nie być bestią.

Powiecie: orzeł, sęp, puchacze, wampiry- czy psy latające. Nie, przyznać musimy, że zbytnio one światu nie doskwierają. Orzeł, najpotężniejszy, mnoży się słabo i
pozostaje w swoich podniebnych dziedzinach, rzadko napadając na słabszych. Gorszy byłby tygrys latający, krokodyl uskrzydlony, nosorożec, którego złośliwości przyszłyby z pomocą ogromne błony nietoperza, rozpięte nad brzydkim i głuptackim łbem. Najgorszy zaś byłby owad szkodnik, szarańcza wielkości naszych obecnych bombowców, latających fortec. Dzięki naturze, dzięki jej umiarowi, nie ma takiego straszydła na tym świecie. Możemy być jej wdzięczni, że ograniczyła małością to, co skrzydlate, a gniewne i zaborcze.

A teraz spojrzyjmy prawdzie w oczy i podziękujmy-gorzko- człowiekowi, że ją stworzył, tę szarańczę na przekór prawom natury! Gdyż ta szarańcza olbrzym to właśnie nasze samoloty bojowe, których poczęcia i dalszego hodowania nie można dosyć odżałować.

Rodzaj ludzki zagrożony jest i będzie przez nią. Wszystek, nie tylko ludzki. Dotrze ona wszędzie, wytępi, co zechce. "Ziemia padać będzie w strachu jak owca przed wilkiem..."
(...)

Kto pierwszy na świecie z wysokości bombardował? Zapomnieliście opowiadań podróżników z dawnych powieści dla młodzieży, egzotycznych starych rycin francuskich? Małpy rzucają kokosami nie tylko w ludzi, lecz i na przemykającego się tygrysa, którego szczególnie nie cierpią. Ukryte w gałęziach bombardują, wrzeszcząc i naigrawając się. Tak, biała, złośliwa istoto z 'duszą"! Twoi przodkowie leśni różnież celują w ciskaniu włochatych, ciężkich pocisków, zrywanych z palm! Ale nie obrażaj się! Już nie masz prawa, człowieku, obrazić się o żadne porównanie z dziedziny przyrody. Już ci nie czas wynosić się ponad dżunglę. Chyba-samolotem, aby bombardujące orzechami małpy ostrzeliwać z karabinów maszynowych.


*
Szkicowniki poetyckie -1939. Frgm.

W ogrodach zoologicznych drzewa szumią inaczej.
Może zauważył to jeszcze ktoś oprócz mnie?
Rozgłośniej, świadomiej, bardziej przemująco.
Czy to żal Natury nad uwięzionym stworzeniem, nad nieszczęsną menażerią? Czy tęsknota rośliny, aby być choćby najsmutniejszym zwierzęciem? aby wyrwać się z parnej, dusznej nieprzytomności? Albo może wydaje się drzewom, że i one są uwięzione w tym zwierzyńcu?
Dość, że płaczą, szumią niezwykle.
Posłuchajcie tylko, zwróćcie na to uwagę, to ciekawsze od małpich skoków.
I w warszawskim zoo, i w zagranicznych, gdy je sobie przypominam- głuszy mi ryk lwów i tygrysów ten wysoki poszum, głośniejszy, dramatyczniejszy.
Platanów, topoli, lip.
Kołysze do snu bunt Płowych. Zimną obrazę tygrysów, wzgardę lwa.



Wisława Szymborska
"Zwierzęta Cyrkowe"

Przytupują do taktu niedźwiedzie

skacze lew przez płonęce obręcze,

małpa w żółej tunice na rowerze jedzie,

trzaska bat i kołysze oczy zwierząt,

słoń obnosi karafkę na słowie,

tańczą psy i ostrożnie kroki mierzą.

Wstydzę się bardzo, ja - człowiek.

Źle się bawiono tego dnia:

nie szczędzono hucznych oklasków,

choziaż ręka dłuższa o bat

cień rzucała ostry na piasku.



Józef Czechowicz
"Śmierć"

napisano stacja towarowa

napisano magazyn

dźwig i winda zwieszają ciężkie głowy

cokolwiek się zdarzy



wagon czerwone więzienie krów

zatkał okienka pysikami cieląt

ryk żalem kipi ryk i znów

maszyny ciszę mielą

worki na rampie pachną paszą

wieś jest na chwilę jakże nęci

ale nie ma wilgotnego szmeru traw u pędn

białe lampy noc słodką gaszą

o koła których 8

dobrze wy wiecie gdzie rzeźnia

im hamulcom przyczepom osiom

droga też nie bezbrzeżna

dlaczego deski przepojone smarem

przestały być kwitnącymi sosnami

dlatego i ceglany dom

stacja towarowa z żelaznym dźwigarem

nie zmiłuje się nad nocą i krowami



krowy na zabicie są




Jacek Dumczalewski

"Przepraszam"

Za noże wbijane w piersi
I za poderżnięte gardła

Za rzeźnie, haki, siekiery
Sznury, łańcuchy, hamburgery

Wątróbki, szynki i kiełbasy
Reklamy, sklepy, rarytasy

Za transport, kije, złamane kości
Buty i pięści użyte w złości

Za wrzaski, klatki i kamienie
Ból, obojętność i cierpienie

Przepraszam...


Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
CZYTELNIA:

> KRASNYSTAW ZAPOMNIANY

ZABYTKI KRASNEGOSTAWU:

> DWÓR STAROŚCIŃSKI

> POCZTA KONNA

> STAJNIA CARSKA

> ZAMEK W K-STAWIE

> PO AUGUSTIAŃSKIE

ZABYTKI POWIATU:

> WIEŻA W KRYNICY

> ZAMEK W KRUPEM

> ZAMEK W ORŁOWIE

WYBRANE ARTYKUŁY:
>Ludowe obyczaje wielkanocne na terenie powiatu krasnostawskiego

> Chłostra - Chłopcy z Lasu

> Raport o stanie kultury- ochrona dziedzictwa

> Zrozumieć i uzasadnić działania na rzecz wyzwolenia zwierząt

> Wstawaj szkoda dnia

> O wspólną demokratyczną Palestynę - pogrzebać rozwiązanie dwu państwowe

POEZJA I PROZA
> Polityk

> Łowca Glonów

> Poezja i proza wybrana

Copyright KREV 2007/2015 - FUCK THE PSYCHO BUSH


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie